
Czy dowód zdobyty nielegalnie może pomóc w sprawie rozwodowej? Skoro coś zostało zdobyte niezgodnie z prawem, sąd powinien to po prostu odrzucić, prawda? Rzeczywistość okazuje się niejednoznaczna.
Polskie prawo rzeczywiście dość jasno wskazuje, kto i w jakich sytuacjach może posługiwać się podsłuchem. Gdyby na tym etapie zakończyć dyskusję, należałoby powiedzieć krótko: podsłuchiwanie rozmów, w których nie uczestniczymy, jest niedozwolone.
To jednak nie wyczerpuje całego problemu.
O ile z punktu widzenia prawa karnego instalowanie podsłuchu i utrwalanie rozmów innych osób może stanowić przestępstwo, o tyle w postępowaniu cywilnym – a takim jest rozwód – sytuacja bywa bardziej złożona. Wynika to z praktyki sądowej oraz z zasady swobodnej oceny dowodów przez sąd.
W praktyce oznacza to, że sąd może dopuścić różnego rodzaju nagrania jako dowód, jeżeli uzna, że pomagają one ustalić prawdę o relacjach między małżonkami.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której żona podejrzewa męża o zdradę. Zostawia w mieszkaniu urządzenie rejestrujące dźwięk, wyjeżdża na weekend i w ten sposób utrwala rozmowę męża z zaproszoną do domu kochanką. Z punktu widzenia prawa karnego takie działanie może budzić poważne wątpliwości. Z punktu widzenia procesu cywilnego sąd może jednak uznać, że nagranie ma znaczenie dla ustalenia przyczyn rozpadu małżeństwa.
Warto pamiętać, że kodeks rodzinny wskazuje obowiązki małżonków – w tym obowiązek wierności oraz wzajemnego wsparcia. W sytuacji podejrzenia ich naruszenia możliwości zdobycia dowodów bywają w praktyce bardzo ograniczone.
Dlatego w sprawach rozwodowych nagrania – nawet te wykonane bez wiedzy drugiej strony – czasem pojawiają się w materiale dowodowym. Każda taka sytuacja jest jednak oceniana indywidualnie przez sąd.
Dobry prawnik potrafi ocenić, czy dany materiał może zostać wykorzystany w procesie. Dobry detektyw natomiast doradzi, jakie metody gromadzenia informacji są legalne i bezpieczne, a jednocześnie pozwalają ustalić fakty bez narażania klienta na dodatkowe problemy prawne.
Bo w sprawach rodzinnych najważniejsze jest jedno: ustalenie, co naprawdę doprowadziło do rozpadu małżeństwa.
Wojna hybrydowa. Mamy miliony par oczu — trzeba je nauczyć, jak widzieć, a nie jedynie patrzeć. Niemal nie ma już dnia, w którym nie docierałyby do nas informacje o kolejnych wrogich działaniach.
W ostatnich miesiącach coraz częściej słyszymy o próbach sabotażu, podpaleniach, aktach dywersji i działaniach prowadzonych na rzecz obcych służb.
Zawód prywatnego detektywa obrósł w legendy. Część z nich zawiera ziarno prawdy. Większość — niekoniecznie. Poniżej rozprawimy się z kilkoma najpopularniejszymi.
Dla nich nie jest ważne, co kradną. I tak to spieniężą. A wyłudzony towar dużo trudniej wyśledzić, niż wyłudzone pieniądze.

Wojna hybrydowa. Mamy miliony par oczu — trzeba je nauczyć, jak widzieć, a nie jedynie patrzeć. Niemal nie ma już dnia, w którym nie docierałyby do nas informacje o kolejnych wrogich działaniach.

W ostatnich miesiącach coraz częściej słyszymy o próbach sabotażu, podpaleniach, aktach dywersji i działaniach prowadzonych na rzecz obcych służb.
Zapraszamy do kontaktu:
tel.: +48 606 594 646
pon.-sobota 8.00-19.00
📞︎
606 594 646
✉︎